Polski
kornik1950
2017-09-25 03:55:25
napisz różnice pomiędzy filmem a książką Harry Potter i Kamięń Filozoficzny
Odpowiedź
Konto usunięte
2017-09-25 10:15:16

Ksiazki sa glupie , filmy fajneee ale akurat harry poter to żenada

Kasiek74
2017-09-25 10:16:31

Widziałam wiele narzekań od „krytyków”, którzy sądzili, że film jest za długi, może i ma to coś w sobie, jednakże trzeba pamiętać, że wciąga jak sama książka. Zatwardziałym fanom Pottera ta część podoba się najbardziej z prostych względów, dlatego że dokładnie odwzorowuje książkę. Można się oczywiście dopatrzeć pewnych błędów, które dla „Potteromaniaków” są niewybaczalne, jak na przykład używanie czarów przez Herminonę jeszcze w pociągu, gdy w filmie i książce jasno jest powiedziane, że czarów można używać jedynie w szkole, lub też pominięcie jednej z przeszkód, które chronią Kamień Filozoficzny. Mimo to sądzę jednak, że film był bardzo udany. Zachwycał efektami, zabawnymi dialogami i niezwykle dobrze dobranymi postaciami.Jeżeli o mnie chodzi polecam gorąco wersje bez dubbingu, oddaje niesamowity akcent aktorów w tym cudowny głos Alana Ricmana (Severus Snape). Snape został mistrzowsko obsadzony w swojej roli i zdradzę, że według mnie zagrał ją genialnie do końca całej serii. Przez cały czas sprawiał wrażenie zimnego i wyrachowanego wielbiciela Czarnego Pana (tu: Voldemorta w którego postać wcielił się Richard Bremmer). Poza tym należą się brawa dla młodych aktorów. Ja szczególnie upodobałam sobie rolę Hermiony Granger (Emma Watson), która niezwykle wyniośle i z dużym zaangażowaniem zagrała najbystrzejszą uczennicę w szkolę zadzierającą delikatnie nosa i popisującą się swoją wiedzą przy każdej okazji. Odtwórca roli Rona, czyli Rupert Grint śmieszył chyba wszystkich swoimi tekstami szczególnie odnoszącymi się w kierunku Hermiony. Sam Harry Potter (Daniel Radcliffe) według mnie zagrał nieźle. Słyszałam niepochlebne opinie na temat jego talentu aktorskiego jednakże w pierwszej części nie widzę zastrzeżeń. Jako sierota w domu Państwa Dursley (Vernon: Richard Griffiths oraz Petunia: Fiona Shaw), ciągle ubrany był w za duże ubrania, które wg. książki miał odziedziczyć po swoim pulchniejszym kuzynie Dudley (Harry Melling). Te drobne szczegóły zachowane były również w filmie, ponieważ gdy Harry nie ma na sobie szkolnego mundurku widać jak nasi stare znoszone swetry te same w kilku różnych scenach, co jest również wiernym odwzorowaniem książki. Może to wszystko to drobnostki, jednakże wydają mi się bardzo ważne, gdy jest mowa o ekranizacji filmowej. Tak więc jak widać zupełnie nie zgadzam się z opinia na temat zbyt dokładnego przełożenia książki na ekran i tego, że reżyser tu Chris Columbus nie dodał niczego od siebie na przykład jakiś spektakularnych efektów. Film był świetny i obsada była niesamowita, co również można zawdzięczyć samej Rowling, która wymusiła w umowie klauzurę na to, że ona będzie miała decydujący głos, jeżeli chodzi o dobór aktorów. I tak tez się stało,  J. K. Rowling sama wybrała odtwórcę roli Hagrida, Snape’a i profesor McGonagall,. Kibicowała ze swojej strony również odtwórcom roli Harrego, Rona i Hermiony.

Dodaj swoją odpowiedź